Przeczytaj:
Jerzy D. ze Świdnicy – zbrodniczo internowany



Cezary Gmyz i Rzeczpospolita – funkcjonariusz komunistycznej Służby Bezpieczeństwa PRL atakuje Bractwo Himawanti i Mohana Ryszarda Matuszewskiego

Pedofilski Tygodnik Powszechny znieważa Antypedofilskie Bractwo Himawanti

Opole: Policjanci mordercy z komendy miejskiej?

W Toruniu kościelni pedofile mówią głośno o sektach i ich wpływach

Ryszard Nowak - Paranoik Narodowy

Ryszard Nowak - szef OKOpS skierowany na sądowe badania psychiatryczne

Irena Barcz uwolniona z katolicko-pedofilskiego gestapo w Bydgoszczy!

Joanna - Niewierna z sekty Grupa Onetu<

Irena Barcz - prześladowana przez pedofilską mafię!

Katolicko-faszystowska pro-pedofilska policja polityczna RP ciągle nęka i prześladuje Mohana Ryszarda Matuszewskiego!

Jak przebiega przesłuchanie świadka w sprawie karnej. Prawa i obowiązki świadka

Raport o zboczonych paszkwilach z Newsweeka





Liczba odwiedzin:
467087

Ostatnia aktualizacja:
10.07.2013
Pomóż Ofiarom Przestępców!
sobota, 8 marca 2003

Drodzy Przyjaciele!

Represjonowanie przez specjalne oddziały tajnej policji politycznej w Polsce przybierają już katastrofalne dla wielu ludzi rozmiary o tragicznym charakterze. Ostatnie wydarzenia w postaci bestialskiego napadu, długotrwałego torturowania i usiłowania dokonania pozasądowej egzekucji znanego i cenionego pisarza społecznego i filozoficznego, naturoterapeuty i uzdrowiciela, ekologa, filozofa, wegetarianina i lidera duchowego ekumenicznej grupy światopoglądowej Bractwa Zakonnego Himawanti® nie napawają nas optymizmem, lecz szokują stopniem faszyzacji zbrodniczej władzy politycznej w Rzeczpospolitej Polskiej, która zamiast dać ludziom pracę i chleb zatrudnia setki policjantów politycznych do robienia ideologicznych czystek i likwidowania niewygodnych sobie pisarzy czy myślicieli, którzy rzeczowo krytykują ustrój polityczny, eksmisje ludzi na bruk, pazerne złodziejstwo wielu kościelnych hierarchów, niszczenie polskiej kultury i oświaty. Ryszard Matuszewski, alias twórczy Mohan-Dżi, został bestialsko napadnięty i pobity oraz trwale okaleczony przez funkcjonariuszy policji dwukrotnie w marcu i kwietniu 2002 w Gliwicach, a żadna instytucja Rzecznika Praw Człowieka jak dotąd nie zamierza bronić pisarza i ekologa przed zbrodniczymi ekscesami policjantów, którzy w ten sposób usiłują zmusić Ryszarda Matuszewskiego do zaprzestania działalności pisarskiej, krytykowania przestępstw władzy politycznej, korupcji, eksmisji, propagowania ekumeni wszystkich religii, organizowania protestów ekologicznych.

Czym Ryszard Matuszewski naraził się władzy politycznej? Ryszard M. ostro krytykuje i sprzeciwia się udziałowi Polski w zbrodniczej agresji na inne państwa jak Afganistan i Irak, sprzeciwia się zatruwaniu środowiska naturalnego i chronieniu trucicieli przez prawo, sprzeciwia się eksmisjom na bruk, sprzeciwia się pozbawianiu bezrobotnych prawa do zasiłków (to 2,6 miliona ludzi), żąda obniżenia złodziejskich podatków, sprzeciwia się bezpodstawnym i złośliwym atakom na medycynę naturalną, zielarstwo i bioterapię uznane jako skuteczne metody leczenia od tysięcy lat i przez WHO, sprzeciwia się okupacji Tybetu przez Chiny, wyraża swój sprzeciw i organizuje protesty przeciwko szkalowaniu i zniesławianiu mniejszości wyznaniowych w Polsce i wielokrotnie występował przeciwko kampaniom oszczerstw wszczynanych publicznie przez złośliwe i bezmyślne mass-media i różnych dewotów – fundamentalistów przeciw mniejszościom. Ryszard M., co bardzo tutaj istotne zajmuje się pomocą dla ofiar represjonowanych przez policję oraz pomocą dla ofiar wykorzystanych seksualne lub zgwałconych przez księży – pedofili i nagłaśniał tego rodzaju zbrodnicze ekscesy. Pisuje też artykuły i książki o przekrętach władzy politycznej, a także propaguje Uniwersalne Orędzie Pokoju i Miłości pokazując jak ono występuje w każdym w zasadzie z ważniejszych systemów religijnych.

Zemstą za powyższą działalność był napad i uprowadzenie Mohan-Dżi przez tajną policję polityczną zwaną Centralnym Biurem Śledczym w dniu 15 sierpnia 2002 w Gdyni, podczas którego Ryszard M. został wielokrotnie bestialsko pobity, postrzelony i otruty tak, że przez trzy dni, od czwartku po południu do niedzieli rano był w stanie śmierci klinicznej. Bandyci zwani policjantami próbowali dokonać pozasądowej egzekucji, postrzelili bezbronnego Mohan-Dźi, a potem policyjny „lekarz” wstrzyknął jeszcze zastrzyk z trucizną, po którym Ryszard M. w zasadzie powinien był umrzeć. Widać zajmowanie się medycyną naturalną i uzdrawianiem oraz zdrowy, jarski tryb życia, wytrzymałość psychiczna na wskutek duchowych medytacji i modlitw zapobiegła śmierci, tak, że jakimś cudem Ryszard M. przeżył całą tę zbrodniczą egzekucję, torturowanie i otrucie. Spopiełuszkowanie Ryszarda M. przez policyjnych bandytów spełzło na niczym, chociaż oprócz bestialskiego torturowania przez gdański oddziałał CBŚ – polskiego gestapo, był bestialsko katowany także w areszcie śledczym Białołęka pod Warszawą, gdzie został bezprawnie uprowadzony. Ośrodek ekologii i uzdrawiania gdzie przebywał w Gdyni został zrujnowany i zniszczony, a towarzysząca mu kobieta, Majka S. została bestialsko zgwałcona przez policjantów z CBŚ i zginęła, nie wiadomo w ogóle co się z nią stało. Prawdopodobnie została po brutalnym zgwałceniu jako sympatyczka grupy BZH zamordowana przez Centralne Biuro Śledcze, które też zagrabiło dużą sumę pieniędzy, komputery, wszelki sprzęt i materiały służące do prowadzenia działalności, szczególnie pisarskiej, społeczno-politycznej. Policyjna banda gangsterów dokonywała też bezprawnych rewizji i grabieży mienia w Ośrodku BZH w Gliwicach, który został kompletnie zrujnowany, a opiekun Ośrodka został bestialsko napadnięty na ulicy i pobity  przez CBŚ. W tym samym czasie policyjni gestapowcy z CBŚ plądrowali kilka Ośrodków BZH w Częstochowie, a także nachodzili bezprawnie w domach wszystkie osoby z którymi Ryszard M. pozostawał w przyjacielskich stosunkach, zastraszając je, grożąc uwięzieniem, szykanami, zniszczeniem życia osobistego, a wiele osób po  tych brutalnych ekscesach ciągle jest w potwornym szoku. Bandyci z CBŚ zastraszyli też żonę Ryszarda M. zmuszając ją brutalnie do porzucenia męża. Z bezprawnych rewizji i grabieży nie sporządzano żadnych protokołów, a ukradzione w zbrodniczy sposób materiały, komputery, rzeczy wartościowe, pieniądze, książki nawet, są bezprawnie przetrzymywane w Centralnym Biurze Śledczym aby uniemożliwić jakąkolwiek działalność zarówno BZH jak i Mohan-Dżi oraz jego przyjaciołom. Ze szczególnym okrucieństwem traktowanych było kilkadziesiąt osób, które od razu zaprotestowały przeciwko uwięzieniu Ryszarda M. bez jakiejkolwiek podstawy prawnej, albowiem za głoszone przekonania teoretycznie Konstytucja zabrania w Polsce uwięzienia człowieka (Art. 54.1) Jest to niestety tylko teoria, a zbrodnicza, iście faszystowska praktyka polskiego gestapo jest inna.

Ryszard M. pod koniec sierpnia 2002 został przetransportowany do znanego aresztu śledczego przy ulicy Rakowieckiej w Warszawie – Mokotów, gdzie jako wegetarianin był bestialsko głodzony i torturowany. Przez sześć tygodni w ogóle nie dostawał żadnego jedzenia, a obsługa tej gestapowni liczyła na to, że wegetarianin umrze, nie zezwolono na dożywianie z zewnątrz przez przyjaciół, odmówiono obdukcji lekarskiej, trzymano pod celą z gangsterami będącymi współpracownikami CBŚ, którzy dokonywali dalszych tortur, przypalali zapalniczką, brutalnie bili i kopali oraz w imieniu CBŚ usiłowali dokonać egzekucji przez powieszenie w celi, a kilka takich wypadków powieszenia aresztantów biznesmenów w tym areszcie, a w zasadzie obozie koncentracyjnym miało już miejsce i pisała o tym prasa. Ryszard M. był też bestialsko znieważany przez telewizję, radio, prasę, m.in. Kulisy, FiM, Radio Z, TVP1 i inne. Czemuż to nikt nie chce sprostować kłamstw szerzonych o Ryszardzie M. i BZH przez posłuszne zbrodniczemu rządowi mass-media?

Po ponad pół roku drastycznego katowania w policyjnej katowni faszystowskiego już chyba reżimu Rzeczpospolitej Polskiej zwolniono Ryszarda M. z bezprawnie stosowanego aresztu do którego nie prowadzono żadnego śledztwa, nie przeprowadzano żadnych czynności, a do dzisiaj nie ma nawet protokołu z bezprawnej konfiskaty mienia Mohan-Dżi i BZH w Gliwicach ani w Gdyni. Ryszarda M. zwolniono pod presją krajowych i międzynarodowych protestów, solidarności zagranicznych Komitetów Obrony Praw Człowieka z Wielkiej Brytanii, Hiszpanii, Niemiec, Izraela oraz przyjaciół z Polski, gdyż w Polsce, instytucja Rzecznika Praw Obywatelskich czy Komitet Helsiński to rządowe atrapy, które represjonowanym więźniom politycznym nie raczą udzielić żadnego wsparcia ani elementarnej ochrony a jedynie zajmują się sankcjonowaniem i tuszowaniem gestapowskich zbrodni policji CBŚ w bardzo wielu jak wiadomo powszechnie przypadkach. Ryszarda M. oficjalnie zwolniono ze względu na stan zdrowia z powodu zbyt wysokiego ryzyka zgonu w areszcie, zaburzeń serca na podłożu klaustrofobii, której nabawił się wskutek gróźb egzekucji w ciasnych klatkach mokotowskiego łagru dla więźniów politycznych III RP. Ryszard M. został brutalnie pozbawiony wszelkich środków do życia, odłączono mu nawet prąd w miejscu zamieszkania i stosowany jest dalej bezprawnie areszt domowy i obowiązek wstawiania się na własny koszt co 2 tygodnie we Warszawie. W ten sposób traktuje się w Rzeczpospolitej Polskiej pisarza i poetę, ekologa, uzdrowiciela, filozofa, przywódcę pacyfistycznej, ekumenicznej  wspólnoty światopoglądowej i znanego obrońcę ludzi biednych, pozbawionych pracy i zasiłków dla bezrobotnych oraz przez ustrój polityczny wyrzucanych z domu na bruk.

Bandycką, terrorystyczną operacją CBŚ, w której Ryszard M. miał zostać zlikwidowany, acz jakimś cudem przeżył, kierował i nadzorował prokurator Piotr W. z Prokuratury Okręgowej we Warszawie oraz inspektor Marek D. z policji politycznej zwanej Centralnym Biurem Śledczym i te właśnie dwie osoby są głównymi autorami zupełnie zmyślonych oszczerstw oraz kłamstw jakie na temat Ryszarda M. oraz BZH podane zostały w telewizji, radio, prasie, a także autorami gestapowskiego pogromu na wspólnocie Bractwa Zakonnego Himawanti. Minister Sprawiedliwości i Komendant Główny Policji, a także Premier i Prezydent nie zareagowali na bezprawie ich reżimowych, iście faszystowskich specsłużb. W akcji likwidowania Ryszarda M. i BZH uczestniczyło szereg osób będących agentami i kolaborantami polskiego gestapo z Częstochowy i innych miast, a to Jadwiga K. i Janusz G., Witold B.,  Anna P., Elżbieta R. (Gliwice), Tadeusz I.D. i Bożena M., Katarzyna i Rafał M. (Chorzów), Waldemar i Rafał K., Julian M., Joanna K. (wszystko to są płatni agenci CBŚ do niszczenia opozycji politycznej, mniejszości religijnych, ekologów, uzdrawiaczy i osób niewygodnych dla władzy politycznej). Szersze opracowanie całej historii, a także jej dalszy ciąg z wieloma drastycznymi szczegółami wkrótce dostępny będzie w edycji książkowej.

Jeżeli masz wrażliwe serce i możliwości, możesz wesprzeć najbardziej poszkodowanego, Ryszarda M. alias twórczy Mohan-Dżi, którego czeka długie leczenie, skomplikowane operacje, także serca z powodu doznanych obrażeń i uszkodzeń w czasie iście średniowiecznych, inkwizycyjnych tortur ofiarowując jakieś datki bezpośrednio na konto ofiary (podane w stopce), z którego funkcjonariusze gestapo CBŚ wyprowadzili wszystkie oszczędności powodując debet w czasie aresztowania i rewizji, gdyż skonfiskowali też karty bankomatowe.

Datki na konto ofiary:
Ryszard Matuszewski; ING-BANK ŚLĄSKI o/Gliwice
PL 44 1050 1298 1000 0022 9194 6677
SWIFT (dla przelewów z zagranicy) INGBPLPW

O dalszych losach Ryszarda Matuszewskiego i bandyckich prześladowaniach możesz przeczytać TUTAJ.
O tym jak jeszcze możesz pomóc Ryszardowi Matuszewskiemu – przeczytaj w dziale JAK MOŻESZ POMÓC?


Komited Obrony Osób Prześladowanych
na tle religijnym i światopoglądowym
 

Wiecej informacji:
info@ryszard-matuszewski.com
Kontakt z Ryszardem Matuszewskim:
P.O. Box 247; 44-100 Gliwice 1; Poland

DOTACJE dla ofiary przesladowan
Ryszard Matuszewski; BRE Bank - mBank, Poland
Nr konta: PL 48 1140 2004 0000 3102 3623 1989
BIC / Swift: BREXPLPWMBK