Przeczytaj:
Jerzy D. ze Świdnicy – zbrodniczo internowany



Cezary Gmyz i Rzeczpospolita – funkcjonariusz komunistycznej Służby Bezpieczeństwa PRL atakuje Bractwo Himawanti i Mohana Ryszarda Matuszewskiego

Pedofilski Tygodnik Powszechny znieważa Antypedofilskie Bractwo Himawanti

Opole: Policjanci mordercy z komendy miejskiej?

W Toruniu kościelni pedofile mówią głośno o sektach i ich wpływach

Ryszard Nowak - Paranoik Narodowy

Ryszard Nowak - szef OKOpS skierowany na sądowe badania psychiatryczne

Irena Barcz uwolniona z katolicko-pedofilskiego gestapo w Bydgoszczy!

Joanna - Niewierna z sekty Grupa Onetu<

Irena Barcz - prześladowana przez pedofilską mafię!

Katolicko-faszystowska pro-pedofilska policja polityczna RP ciągle nęka i prześladuje Mohana Ryszarda Matuszewskiego!

Jak przebiega przesłuchanie świadka w sprawie karnej. Prawa i obowiązki świadka

Raport o zboczonych paszkwilach z Newsweeka





Liczba odwiedzin:
467087

Ostatnia aktualizacja:
10.07.2013
LICHO ZWALCZA BRACTWO HIMAWANTI

Walka konkurencji przeciw antypedofilskiemu i ezoterycznemu Bractwu Himawanti jest podła i jasno wskazuje na to, że ci, co to robią nie są dobrymi ludźmi a może nawet tragicznymi psychopatami i samym lichem, nie tylko ezo-pedofilami. Tak samo działał niejaki Dariusz Pietrek, Paweł Królak czy Ryszard Nowak których celem jest niszczenie dobra i prawdy. Ale powiedziano dość ich paskudnej działalności, którą prowadzą sami jako sekciarską i zboczoną.

Zastraszanie i manipulacja jest domeną niektórych prawicowych sekt antysektowców i mafii, które czyhają na bezbronną i ufną młodzież w internecie, a by zwieść ją w mroczny dół. Zastraszanie, oczernianie i manipulacja jest także domeną pseudo-ezoteryków, którzy pod hasłami miłości do bliźniego głoszą pedofilskie swobody seksualne, biseksualność, pederastię i lesbijstwo oraz swobodę znieważania, twierdząc, że wszystkiego trzeba w życiu spróbować w ramach tak zwanej własnej ścieżki. Niestety rozwiązłość i zboczenia seksualne typu pedofilia czy zoofilia ani chorobliwe zwalczanie prawdziwej duchowej drogi nie mają nic wspólnego z ezoteryką i uduchowieniem, ale są przeciwieństwem ezoteryki.

Widać jest, że ludzie myślący i inteligentni nie dają się zmanipulować oszczerstwami i pomówieniami w stosunku do Bractwa Himawanti czy Lalita Mohana, dlatego agresja w stosunku do nas wzmogła się, ale widać, że ci zboczeńcy rozwiąźli i pedofile antysektowi są słabi, całe to szatańskie licho jest słabe, ponieważ napastliwa agresja wyzwala się tylko u tych, którzy nie mogą poradzić sobie sami ze sobą. Umieszczamy tą informację, bo widać się nie boimy pedofilów i zwolenników pornografii dziecięcej i nie mamy sobie jako antypedofilskie, ekologiczne i ezoteryczne Bractwo Himawanti nic do zarzucenia, nawet jak jakiś zboczeniec pedofilski czy zoofilski był rzeczywiście oplakatowany jako zboczeniec przez swoje ofiary tytułem wyrównania karmy, czyli rachunków losu ze swoim krzywdzicielem.

Ostatnimi czasy, od początku roku 2009 można zaobserwować nasilające się na różnych stronach w internecie kampanie oszczerstw sugerujących jakoby Bractwo kogoś starszyło czy zastraszało, co nie jest prawdą a jedynie oszczerstwem ze strony tego samego kręgu osób o pedofilskich skłonnościach, takich co to lubią oglądać pedofilsko-zoofilską pornografię, żyją z produkcji pornografii dziecięcej, a także z prowadzenia burdeli pedofilskich i podobnie zwyrodniałych zboczeńców seksualnych, jacy zgromadzili się chociażby w zamkniętym jak na razie przez prokuratora serwisie http://eioban.com czy na blogach niejakiej lesbijsko-pedofilskiej kajszy, astromarii, jakiegoś suljana i innych ezo-pomyleńców.

Ciekawe jest, że podający się za wzniosłych ezoteryków na ścieżce duchowej pełnej miłości zajmują się takim ochoczym znieważaniem i pomawianiem Bractwa Himawanti oraz osób w nim działających. My jednak przypominamy, że pedofilskie zboczenie do seksu z dziećmi, nawet w postaci tylko oglądania pornografii z dziećmi nie ma nic wspólnego ani z miłością ani z ezoteryką czy rozwojem duchowym. Zboczeńcy obojga płci są duchowo zerami, bo zboczenia włącznie z sodomią wykluczają duchowy wzrost i nic nikomu nie pomoże ani siedzenie w piramidach ani mnożenie jednostek na skali Bowisa czy jakiejkolwiek innej. Widzimy w reakcji na zatrzymanie podejrzanego o pedofilski gwałt reżysera Romana Polańskiego, jaka jest mentalność narodu, a także elit politycznych. Bardziej niż obronę podejrzanego być może niesłusznie człowieka widać jawne popieranie dewiacji pedofilskiej i bronienie prawa do gwałcenia trzynastolatek! Z takim zezwierzęceniem wobec ofiar spotykamy się ciągle pomagając ofiarom pedofilskich bydlaków.  

Niestety kochani czytelnicy tego portalu jest to apel do wszystkich i nie ma się, co oszukiwać ani mamić złudnymi nadziejami, że pedofile i podobni zboczeńcy przestaną Bractwo Himawanti atakować. To nie tylko nasz problem, ale wszystkich użytkowników internetu, portali społecznościowych czy stron internetowych, gdzie zło udaje dobro, a licho udaje, że jest antylichem i ma coś wspólnego z dobrem. To wszak Jezus powtarzał, aby pereł nie rzucać przed wieprze, aby wieprze czyli świnie pereł nie zdeptały i nie zbrukały swoimi racicami. Ezoteryka, feng shui, joga, aikido, reiki, astrologia, cały rozwój duchowy jest coraz bardziej brukany przez asurowy, demoniczny element, który nie chce rzetelnej wiedzy i praktyki a jedynie wysokiego zarobku na dziedzinach ezoterycznych.

Jeśli za konsultacje feng shui chce ktoś tysiąc złotych, za parę porad dawanych w kilka minut, porad które można także znaleźć w internecie, to to jest właśnie typowy oszust pragnący zarobić na ezoteryce, a nie praktykować rozwój duchowy i pomagać ludziom. Takim dewiantom pseudoezoterycznym Bractwo Himawanti także stoi kością w gardle, bowiem ci wszyscy oszuści nie mogą przeżyć, że istnieje jednak w Polsce autentyczna wspólnota duchowa, Szkoła Ezoteryczna, która zrzesza ludzi pragnących autentycznej duchowości opartej na wspólnocie serc, a nie jedynie zysku za wszelką cenę i oszukiwania ludzi, jak czynią to rozmaici jogooszuści, bioterapiooszuści, reikioszuści, aikidoszuści, fengshuioszuści i astroszuści nie mający o dziedzinach, na których zarabiają większego pojęcia. Tacy rozmaici dewianci, oszuści i cwaniacy szukający w ezoteryce jedynie łatwego zysku i mamienia ludzi paroma tandetnymi sztuczkami zamieszczają i pozwalają zamieszczać na swoich stronach oszczercze teksty pod adresem Bractwa Himawanti oraz jego liderów, takich jak Lalita Mohan G.K. czyli Ryszard Matuszewski.

Prawdą jest niestety, że absolwenci 2-3 letnich tak zwanych szkół psychotronicznych i ezoterycznych przychodzą do Bractwa Himawanti, aby poszpanować swoją "wiedzą" ale w trzy dni okazuje się, że nie umieją prawie nic nawet od strony teoretycznej, a nie tylko praktycznej. Często osoby takie muszą zacząć uczyć się od nowa, kompletnie zrewidować swoje podejście do nauki i pracy. Jeździli na wykłady i ćwiczenia, ale po 2-3 dniowych zajęciach w Szkole Ezoterycznej Bractwa Himawanti mówią, że przez trzy dni nauczyli się dużo więcej niż przez 2-3 lata w szkołach psychotronicznych czy astropsychologicznych za które płacili ciężkie pieniądze. Potem po takim Studium Astropsychologii, okazuje się że człowiek jest w dziedzinie jaką studiował kompletnie zielony, posiada wiele braków, a nawet był źle uczony przez kiepską, ale drogą kadrę, która sama ma niewielką albo żadną wiedzę.

Takie Studium "Paskuda" dowiaduje się, że ich absolwenci szukają dalej w Bractwie Himawanti i stają się krytyczni do biznesu jakiego padli ofiarą i takie "Ezo" Studium na swoich stronach typu psychotronika.pl zamieszcza jako wypowiedź na forum paszkwilne teksty jakiegoś anonimowego dewianta, które mają tylko jeden cel: odstraszyć jak najwięcej ludzi od Bractwa Himawanti i guru. Można powiedzieć, że jest to złośliwe i chamskie zwalczanie konkurencji, która pokazuje absolwentom tych pseudoszkółek jak bardzo zostali oszukani i naciągnięci na wysokie opłaty za rzekomą naukę, która była prowadzona przez osoby niekompetentne.

Bractwo Himawanti zbyt nachalnie nie przestrzegało nigdy przed takimi pseudoszkołami z pozoru ezoterycznymi, bo każdy ma swoją karmę, ale ponieważ jesteśmy jako organizacja znieważani i pomawiani, musimy na to reagować i prostować te paskudne oszczerstwa ezo-dewiantów, tak najlepiej ujmując o co w temacie chodzi. Bo rzeczywiście chodzi o ezodewiację opętaną obsesją zysku z duchowości i uzdrawiania. Opętanie Mammoną jednak wyklucza wzrost duchowy, a ludzie uczęszczający do drogich studiów ezoterycznych i psychotronicznych powinni być o tym jakoś uprzedzeni, bo skutki są potem takie jakie są. Braki wiedzy i umiejętności oraz złość zdemaskowanych ezo-oszustów i jogoszustów.

Dobrym przykładem jest niejaka astromaria znana jako maya, która na swoich blogach wypisuje steki bzdur zupełnie nie mających związku z astrologią i dowodzących jej ignorancji w temacie. Widać to skutek ukończenia "Studium Astrologii", które też od kilku lat publikuje o Bractwie Himawanti i innych rzeczywiście duchowych organizacjach paskudne paszkwile. Niejaka astromaria - maya, nigdy nie była na jakiejkolwiek liście dyskusyjnej Bractwa Himawanti, gdyż listy dyskusyjne członków Bractwa Himawanti nie są generalnie widoczne publicznie i nie można się na nie zapisać inaczej niż przez bezpośredni udział w zajęcich u liderów Bractwa Himawanti. Skoro nie uczestniczyła w zajęciach, nie zapisała się do Bractwa Himawanti, na pewno też nie miała takiej możliwości, aby zapisać się na jakąś zamkniętą dla publiczności listę dyskusyjną. Zatem w sposób oczywisty jest to osoba demagogiczna, produkująca obrzydliwe kłamstwa i plugawe oszczerstwa, a taka osoba na pewno nie rozwija się duchowo ani nie jest żadną ezoteryczką, może jest co najwyżej paszkwilantką, a jej blogi i strony w necie to typowy brukowiec, o czym powinna uprzedzić czytelników, aby nie wpakowali się w szambo plugastw jakie ta osoba wypisuje. Skoro o Bractwie Himawanti astromaria - maya wypisuje chorobliwie bełkotliwe, kłamliwe teksty, można domniemywać, że w innych swych publikacjach sieje taki sam kłamliwy ferment robiąc syf wokół ezoteryki, a już szczególnie astrologii.

Takich przykładów złych i zepsutych moralnie osób szkalujących Bractwo Himawanti swoim złym i zakłamanym językiem, niejako "bezinteresownie" jest w internecie całkiem sporo. Zawsze jednak za szpetną działalnością tych zwyrodniałych osób można znaleźć bestialskie skłonności i prymitywny, oszukańczy biznes: astropsychologiczny, tarotowy, fengszujowy i podobny. Najczęstszą przyczyną jest jednak pedofilia, pedofilskie skłonności szkalującej Bractwo Himawanti osoby. To zwykle zemsta pedofilskiej kanalii za pomaganie ofiarom i ujawnianie takich zboczków przez ich ofiary wzmocnione terapią w Bractwie. Zboczek to czasem także miłośnik pedofilskiej pornografii namierzony przez ofiary pedofilów w internecie. Niedawno wpadł jeden Torunianin, kilka zboczków wcześniej z Płocka, Wrocławia, Warszawy, Białegostoku, Suwałk, Lublina, Zabrza, Chorzowa, Gorzowa, Świebodzina i Szczecina. Jak widać, z tych miast najczęściej odzywają się zboczeńcy, co chcą innym obrzydzić obraz Bractwa Himawanti, a ludzi zainteresowanych od Bractwa Himawanti i szczególnie Lalita Mohana Ryszarda Matuszewskiego odstraszyć. Nie jest to przypadkowe, niewątpliwie.

Niestety nie jesteśmy jako Bractwo Himawanti zdziwieni oszczerstwami i pomówieniami przez dewiantów netowych. Znieważanie i pomawianie Bractwa Himawanti oraz Lalita Mohana zdarza się od 1996 roku, kiedy Lalita Mohan Ryszard Matuszewski nagłośnił przestępstwa pedofilskie kilku seksualnych zboczeńców z Jasnej Góry w Częstochowie, potem z Chorzowa i Katowic oraz Lublina, Bydgoszczy i Szklarskiej Poręby. Pod latarnią jak widać bywa najciemniej, a w takim świętym miejscu potrafiło kryć się zło bzykające ministrantów. To jest normalne i za każdym razem jak coś dobrego zaczyna się dziać to opór ciemnej materii potocznie zwanej ciemnotą działający w drugą stronę jest proporcjonalny i robi to, co widać. Rozdajemy przechodniom na ulicach kilka tysięcy ulotek o spotkaniach dla ofiar molestowanych przez pedofilów w Szczecinie, a tu wydzwania do organizatorów jakiś typ spod ciemnej gwiazdy, wyzywa organizatorów i wygraża, że on zablokuje nam działalność w Szczecinie. Wrzucamy numer telefonu typa do książki telefonicznej, a tu wyskakuje jak byk: Miłosz Woźniak, energoterapeuta, Szczecin. Kilka tygodni później jakiś paranoik wypisuje w necie, że Bractwo Himawanti na niego napadło i go szkaluje. Typ podpisuje się Jakób Jakub Sztajber. A cóż to szanowni panowie nasza antypedofilska działalność was tak wnerwiła, pytamy grzecznie? Nie wolno ofiarom pedofilów pomagać? A zapytamy grzecznie czemu to akurat wam panowie ze Szczecina nie podoba się, że takową działalność prowadzimy? Cóż jest powodem?

Pojęcie Ida (jin) i (Pingala) jang ma tutaj pełne uzasadnienie. Proszę jednak zobaczyć jak to działa. Zło zawsze znajdzie drogę i stanie na drodze Dobroci, takiej jak Lalita Mohan G.K. Dobro musi się natrudzić, aby zostało zauważone a zło czyli licho widać od razu, dlatego ludzie wolą iść w stronę zła, bo jest łatwiej. Kroczenie drogą ciemności jest łatwiejsze na samym początku lecz później tak jak przekonało się o tym wielu jest bardzo trudne, szczególnie jak jakieś licho udaje antylicho, jak zło udaje dobro. Można by nawet powiedzieć że zło, licho, ma większe wymagania, bo w sumie na kroczenie ścieżką ciemności i ezo-oszustwa potrzeba wydatkować dużo więcej energii i trzeba się lichym osobom natrudzić, aby udawać dobro i mamić ludzi, że się jest czymś dobrym idąc własną ścieżką na dno szamba swego ego i w końcu do jeziora siarki i ognia na przemiał czy raczej na przetop w Pralayam.

Co i rusz pojawiają się rozmaite jogooszustwa, jak Euro-Joga, Nike Dynamic Yoga, Yoga-Fitness, Szopojoga i podobne szantrapy polegające na nieuctwie ich twórców niezdolnych do nauczenia się nawet podstaw Jogi. Można się zastanawiać, czy za tymi wszystkimi oszustwami i wypaczeniami stoi tylko ciemnota własna autorów takich wykolejonych pseudotreningów czy też jakaś teoria spiskowa z siłami zła w postaci licha, szatana czy asurów, które ściemniają ciasne umysły w których autentyczna Joga się nie mieści, aby profanowały to co dobre i w miejsce prawdziwej Jogi tworzyły jakieś buble i szantrapy. Chociaż o Jodze jest wiele dobrych dzieł pisanych, ciągle jeszcze pojawiają się jacyś kretyni, którzy z kilkunastu asan chcą ciągnąć zysk twierdząc, że to Joga. A przepraszam, czy samo siodełko jest rowerem? Albo czy posiadanie czterech kół od samochodu jest samochodem, którym można podróżować drogą do celu? Odnośnie samych asan, to ćwiczy się je zarówno statycznie (izometrycznie) jak i dynamicznie i są to dwa aspekty ćwiczenia asan, które się uzupełniają, a ćwiczenia tylko dynamiczne mogą być szkodliwe dla zdrowia i psychiki ćwiczących. I tyle o dynamicznych fitnessowych jogooszustach i ich przekrętach.

Najlepiej zapytać takich kretynów i uczestników ich zajęć, czy sam pedał od rowera jest rowerem, którym można sobie jeździć na wycieczki rowerowe. Dokładnie tak wygląda sprofanowany czy spedalony obraz pseudojogi z paroma dynamicznymi rzekomo asanami, gdzie ćwiczących pozbawia się zbójecko praktyk oddechowych, pratyahar, ćwiczeń moralnych, odpowiedniej jarskiej diety, praktyk pranicznych czy medytacji i mantramów, nawet takich jak Om. Kretyni oferując pedał od rowera twierdzą, że zabierają ludzi w podróż na wycieczkę rowerową. Widać "jednostka centralna" takich kretynów zwana mózgiem, jest wyjątkowo spaprana i całkiem możliwe, że takich fitnessowych dorobkiewiczów zorientowanych na zysk z pedała nie da się już leczyć, nawet psychiatrycznie. Zresztą medycznie rzecz ujmując, kretynizm także się źle leczy. A przy okazji, linia Nike Yoga to odzież zupełnie nie nadająca się do ćwiczenia Jogi, gdyż odzież do ćwiczenia Jogi ma być całkowicie naturalna, luźna i przewiewna, a obcisłe gacie i koszulki nadają się na śmietnik, podobnie jak szkodliwe tworzywo laleczki YoGirl.

Cały ten biznesowy cyrk pseudo-jogi wygląda tak samo jak wypaczone formy sztuk walki, gdzie przykładowo aikido uczy się jako rekreację, która nie służy rzekomo do walki, podczas gdy techniki aiki były od wieków sekretnymi metodami mającymi dawać żołnierzowi znaczącą przewagę na polu bitwy. Pewnie "tfurca" takiego rekreacyjnego aikido nie zajrzał do słownika i nie wie co to znaczy słowo walka. Karate bezkontaktowe, które nie służy do walki i zakazuje walczyć też już było, jako swoista abstrakcja paranoidalnego twórcy, którego "jednostka centralna" zwana mózgiem zapewne poważnie szwankowała. Sztuki walki bowiem od zawsze służyły do walki, tak do samoobrony jak i do ataku, a szczególnie do pokonania wroga na wojnie.

Oferowana kilka lat temu w Polsce nauka walki samurajskim mieczem bez konieczności posiadania miecza do tej nauki, jak i korespondencyjne kursy karate na czarny pas ze zdalnym egzaminem testowym w formie pisemnej - wszystko to razem z dynamicznym jogofitnessem jest jednym szambem, kloaką rozbójniczego oszustwa mającego na celu łatwy zarobek na tysiącach oszukanych ludzi wystrychniętych na "dudka", czyli wydutkanych. Znamy też popapranych pseudomistrzów reiki, którzy dyplomy "wielkiego mistrza" reiki kupili sobie od amerykańskich złodziei za ciężkie dolary przez internet, a wtajemniczenie uzyskali zdalnie, niejako na odległość. Stopień Mistrza reiki umieją sprzedać, ale uzdrawiać z pomocą reiki ani trochę, bo reiki jak i karate nie da się nauczyć przez internet, tylko terminując kilka lat u prawdziwego Mistrza reiki w jego gabinecie uzdrawiania.

Można zarobić i na egzorcyzmach, bo wybitni rzekomo egzorcyści wypędzają wszelkie licho działając jako grupa i zapewniając ochronę przed złem. Tyle, że nie wiadomo kim jest taka grupa, bo skrywa się za internetowymi ksywkami i fikcyjnymi nazwiskami, a egzorcyzmuje na odległość i tarczą miłości rzekomo przed złem czyli lichem ochrania z abonamentem za kilka stówek na cały rok! Oszukańcza mafia pseudoegzorcystów widać w pogoni za zyskiem zapomniała, że zainteresowani egzorcyzmami potrafią przeczytać fachowe książki na te tematy z których jasno wynika, że egzorcyzmy wykonuje się przy opętanym bezpośrednio, a nie zdalnie z pomocą internetu. Zawsze jednak znajdą się naiwni, którzy dołożą się oszustom "zwalczającym licho" zdalnie do wybudowania kolejnej willi w uroczej okolicy, bo naiwnych przecież nie brakuje. Zapamiętajcie ludziska "raz a na pojutrze", że egzorcyści muszą przyjść do ciebie do domu, tam gdzie mieszkasz i wyegzorcyzmować ciebie i twój dom osobiście, na miejscu. Często muszą zabieg trwający kilka godzin powtarzać kilkadziesiąt razy zanim opętujące zło raczy ustąpić. Ale widać licho nie śpi i za fikcyjne usługi pobiera kasę twierdząc, że jest antylichem, bo rzekomo licho zwalcza.

Inna sprawa, że uczestnicy rozmaitych oszukanych zajęć pseudojogi, pseudokarate, pseudoaikido, pseudoreiki i podobnych w jakiś sposób są podatni na wszelkie oszustwo i manipulację i w jakiś sposób są bezbronni przed "dutkającymi" ich dziadami uważającymi się za instruktorów Jogi czy nawet twórców czy raczej "tfurców" nowej jakiejś Euro-Jogi. Niewątpliwie w autorskiej metodzie Euro-Jogi nie chodzi o rzetelne nauczanie Jogi tylko o zbieranie Euro od naiwnych, którzy płacą za to, że są naiwni i z niewiedzy dają się oszukiwać fitnessowym cwaniakom i cwaniaczom. Fitness to bizness, jak sami tacy mawiają i nie ważne na czym się zarabia, byle kasa leciała. Stąd nazwa jest jak najbardziej uzasadniona, z zastrzeżeniem, że Euro- pozostaje, a pod Joga można podstawić cokolwiek na czym da się naiwnych wykiwać i z kasy obciągnąć, chociażby i egzorcyzmowanie, reiki czy feng shui, skoro akurat jest modne.

Jak mawiali Sufi:

Psy szczekają, karawana jedzie dalej!

O psach jest piękny werset w Apokalipsie, opisujący jak tacy obszczekiwacze Bractwa Himawanti skończą w gorejącym jeziorze siarki i ognia, co dedykujemy kundelkom szczekającym na gruncie chrześcijańskim, takim co to się księdzem proboszczem podpierają w swej szkodliwej i obłąkanej działalności.

Jezus Chrystus powiedział: kto mieczem wojuje, ten od miecza ginie.

I tak będzie ze wszelkim lichem, jakie znieważa Bractwo Himawanti za jego antypedofilską oraz duchową czy inną działalność. Chciwy dwa razy traci - jak mówi przysłowie.

Pewien bengalski mistrz duchowy nauczający białej tantry, Śri Anandamurti powiedział:

"Mucha złośliwie mnie atakuje, a ja jej żyć pozwalam."

Tylko przypominamy, że ciągle jeszcze jesteśmy miłosierni dla znieważających nas zboczków. Ale jak mawiał pewien sufi: To wszystko przemija...

Zespół d/s Zwalczania Pedofilii
 

Wiecej informacji:
info@ryszard-matuszewski.com
Kontakt z Ryszardem Matuszewskim:
P.O. Box 247; 44-100 Gliwice 1; Poland

DOTACJE dla ofiary przesladowan
Ryszard Matuszewski; BRE Bank - mBank, Poland
Nr konta: PL 48 1140 2004 0000 3102 3623 1989
BIC / Swift: BREXPLPWMBK